Miniporadnik – skąd pobierać darmowe elementy do pracy w Photoshopie i wiosenny plakat do druku

Opublikowane

Mówiłam, że ostatnio wzięłam się za eksperymenty w Photoshopie? Ta grafika to właśnie jeden z takich „eksperymentów”. Ostatnio nauczyłam się jak chować fragmentu tekstu za obrazkiem. Plakat – czyli efekt końcowy tego, nad czym ostatnio siedziałam – udostępniam oczywiście za darmo. Jest w formacie A4 i całkiem fajnie wygląda przypięty do tablicy. Ale tym razem to nie wszystko. W tym poście znajdziesz również linki do stron (i co za tym idzie, również newsletterów), które warto obserwować, o ile temat grafiki komputerowej Cię interesuje i jest Tobie po prostu bliski.

Na początek, od razu wskazuję źródło do wiosennego plakatu, który widzisz w nagłówku – jest tu, poniżej. To taka krótka piłka dla tych, którzy przyszli tu po to, by kartkę pobrać i zniknąć. Nie każdy w końcu ma ochotę, motywację i czas na zabawy w programie graficznym.

 

→ Pobieram i znikam… albo czytam dalej! ←

 

Spodobał Ci się plakat? Podziel się nim z innymi, na przykład z czytelnikami Twojego bloga! Będzie mi bardzo miło, jeżeli we wpisie zalinkujesz do mnie i/lub otagujesz mnie na Facebooku lub na Instagramie.

 

No to teraz czas na mini (tyci-tyci) poradnik.

 

Miniporadnik, czyli skąd brać elementy graficzne do pracy w programie Photoshop?

Najczęściej, bo jak na fontfreaka przystało, pobieram fonty, ale od czasu do czasu trafi się coś naprawdę dobrego, darmowego, tj. na licencji personal lub CC0 (lub jednocześnie darmowego i na licencji commercial) i są to, na przykład właśnie takie listki z plakatu. Moje ulubione, trzy strony, jakie obserwuje na bieżąco i mogę polecić to:

/ 1 / Pixelbuddha.net – masa dobroci, naprawdę masa, na dodatek bardzo ładnych i wykonanych profesjonalnie.

/ 2 / Creativemarket.com – tu szczególnie jest w czym wybierać, a jeżeli dodatkowo zapiszesz się do newslettera, całkiem często na Twojej skrzynce mailowej będą lądować darmowe paczki do pobrania, tak zwane „free goods”.

/ 3 / Dreambundles.com – warto zaglądać i śledzić, chociaż częściej – mam wrażenie – dostać tu można bundle, za które trzeba zapłacić niemało. Ale jak już trafi się coś za free, to na wypasie.

/ 4 / Thehungryjpeg.com – cotygodniowe darmowe dobroci, znajdziesz w sporej ilości również tutaj.

 

Na koniec podkreślę – pobierając jakiekolwiek grafiki bierz pod uwagę licencję, na której są udostępniane! Wszelkie informacje, na temat tego, co możesz robić z danym elementem graficznym lub fontem, zawarte są na ogół w każdej paczce plików. Zapoznaj się z taką instrukcją uważnie (szczególnie, jeżeli chcesz później swoje dzieła sprzedawać innym), by nie mieć żadnych wątpliwości co do tego, co możesz z takimi pliczkami robić dalej (np. jak bardzo – i czy w ogóle – możesz je przerabiać po swojemu i rozprowadzać w Sieci).

 

Miłego korzystania… i nauki nowych rzeczy!