Potygodnik #8 – Co przyniesie koniec lipca, darmowe, graficzne przydasie i polecenia tygodnia

Opublikowane

Doskonale znam smak efektu świeżego startu. Na początku każdego miesiąca tyle się chce! Tyle planów jest! Tyle misji do zrealizowania! A im dalej w las, tym ciemniej, mniej jagód na krzakach i w ogóle zaczynam się zastanawiać, czy przypadkiem nie zawrócić i nie pójść inną drogą (chociaż oglądać się za siebie nie lubię). Ale co to za życie chadzając łatwymi ścieżkami?

Ostatnio włączyło mi się kompletne slow life. Nigdzie się nie śpieszę (naprawdę, wspaniałe uczucie nadążać tak ze wszystkim!), wstaję o „normalnej” porze (pomiędzy 7, a 9), biorę tylko te zlecenia, na które naprawdę mam ochotę (chociaż wciąż szukam czegoś odpowiedniego na pełny etat – a przyszły tydzień może okazać się dla mnie kluczowy), nawet nie przeszkadza mi aż tak bardzo myśl, że to ja muszę być codziennie tą osobą od obiadu (chociaż M. gotuje milion razy lepiej – no i w ogóle wolę kiedy on to robi, bo ja po kuchni kręcić się nie lubię). I wiesz co? Cieszę się z takiej codzienności, nawet jeżeli wolę działać na trochę wyższych obrotach, chcę ją zapamiętać jak najlepiej, bo na pewno ulegnie zmianie za jakiś czas.

 

Co przyniesie ostatni tydzień lipca?

W życie zacznie wchodzić część planów blogowych (o nich pisałam w #7 Potygodniku), głównie tych związanych z grafiką, poszerzonym działem. Na początek sierpnia szykuję naprawdę mega post, ale od oficjalnej zapowiedzi jeszcze się powstrzymam! Możesz spodziewać się także podsumowania mojego pierwszego, pełnego miesiąca z Bullet Journalem, o którym tak często ostatnio mówię (tu, na moim Fejsie i na Instagramie).

Jednym z ważniejszych dla mnie celów, jest również przyłożenie się do robienia zdjęć – tak, tak, po 7 latach (!) posiadania lustrzanki, wreszcie zdobyłam się na odwagę przejścia na tryb manualny. Wydaje mi się, że efekty już są widoczne – szczególnie w nagłówkach ostatnich postów. Kilka problemów jeszcze mam (na przykład z balansem bieli, który ratuję koniec końców w programie graficznym), ale i tak jest całkiem nieźle.

Poza tym… odnośnie planów tradycyjnie ciężko powiedzieć. Z resztą wiesz: czasami po prostu dobrze skupić się na starym, dobrym „tu i teraz”. Mam okazję zaznać slow life? No to biorę.

 

 

Graficzne przydasie, czyli darmowe bundle warte uwagi

Wydaje mi się, że Potygodnik powinien przyciągać nie tylko poleceniami fajnych blogów, ale czymś jeszcze… Postaram się co tydzień podrzucać kilka paczek z naprawdę godnymi grafikami do pobrania za darmo. Mogą się przydać na różne sposoby, nawet jeżeli masz ochotę na stworzenie własnej koszulki, logo albo banneru na Twoje profile w mediach społecznościowych.

— Wild Forest graphic pack – zestaw na użytek komercyjny, czyli z licencją na dowolny użytek; motywem przewodnim jest las i dzicz (pod dokładnie tym samym linkiem, co tydzień, znajdziesz nową, darmową paczuszkę!)

—IconMonstr – jeżeli w jakiś sposób chcesz urozmaicić, na przykład Twoje wpisy blogowe, poświęcone przepisom, koniecznie skorzystaj z tego całkowicie darmowego źródła ikon – ostatnio dodano kilka nowych, związanych z żywnością

— CrativeMarket – przydasie tygodnia – tym razem szczególnie warto pobrać paczkę grafik na media społecznościowe – minimalistyczne, fajnie zaprojektowane (format pliku Photoshopa, .psd), wydaje mi się, że nawet jeżeli nie będziesz akurat z tych korzystać, warto się zainspirować

 

Inspirują, motywują, piszą o ważnych rzeczach. Wpadnij na te blogi!

1. Jeżeli niecierpliwie wyczekujesz nowych, wnętrzarskich postów na moim blogu… muszę Cię rozczarować, bo te jeszcze długo, długo nie powrócą. Ale pojawią się jak tylko nastanie odpowiedni czas i możliwości! Specjalistkami od wnętrz są oczywiście blogerki wnętrzarskie, szczególnie te z niemałym stażem. Ludmiła z Enjoy Your Home opublikowała w tym tygodniu post, w którym rolę główną zagrało biurko ze starych drzwi. Przyznam, że mam wielką słabość do domowych biur, a ten projekt naprawdę mnie zachwycił. Może zachwyci i Ciebie? Sprawdź! – Biurko ze Starych Drzwi i Rolety DIY.

2. Prawdopodobnie najpiękniejsze grafiki do pobrania tworzy Magda z MyPinkPlum. Poważnie. Tym razem udostępniła etykietki do pralni, które wyglądają po prostu genialnie! Całkowicie zdaję sobie sprawę z tego, że wśród kobiet, fanek pojemniczków nie brakuje, także to prawdopodobnie idealny moment na kupienie kilku kolejnych… oczywiście w bardzo słusznym celu. W końcu w łazience (albo pralni, jeżeli Twój dom jest – że tak powiem – odpowiednich rozmiarów) także warto utrzymywać porządek. Nie znam osoby, której podobają się plastikowe opakowania po proszku do prania. – Etykietki do pralni — do druku.

3. Co to byłby za Potygodnik bez polecenia Ani? O lepszych i gorszych dniach pisałam ostatnio i ja sama. Tym razem jednak, pani fotograf podchodzi do sprawy trochę inaczej. Ile można przecież powtarzać stare gadki „lekko nie będzie” i tak dalej? Czy w czymś pomagają? Nie. Czy wyprowadzają z dołka? No nie! Czasami, kurczę, trudno pozbierać się do kupy, każdy przechodzi co jakiś czas taki okres i to z różnych powodów. ALE TRZEBA. I o tym jest ten post. – Żadna myśl nie mieszka w twojej głowie za darmo.

 

Ostatnio na Karmins

W tym tygodniu ukazały się dwa posty (oprócz tego Potygodnika). We wtorek opowiedziałam o kilku sprawach, do których moje podejście uległo zmianie, w czwartek zaś opublikowałam kartkę z kalendarza, czyli minimalistyczny planner na sierpień. Szczególnie, jeżeli nie wiesz jeszcze czy to całe planowanie to coś dla Ciebie, wpadnij pod ten drugi link!

— Nigdy nie mów nigdy, czyli 5 rzeczy, wobec których zmieniłam zdanie

— Minimalistyczna kartka z kalendarza do druku – sierpień 2017

 

 


 

Jestem ciekawa, jakie znasz sprawdzone metody na radzenie sobie z efektem „końca miesiąca”, kiedy chce się mniej i zastanawia, czy przypadkiem nie zrobiło się „za mało”. A może Cię w o ogóle ten problem nie dotyczy? Koniecznie daj znać w komentarzu – a jeżeli prowadzisz własnego bloga, zostaw do siebie namiar.

Miłego weekendu!