Potygodnik #6 lato!

Opublikowane

Szczerze mówiąc, dopiero co emocje, które skumulowały się we mnie w ciągu ostatnich miesięcy, zaczynają opadać. Wpadłam niczym burza w całkiem nowy rozdział i… oglądając się za siebie jestem zaskoczona, jak wiele spraw ułożyło się tak, jak sobie tego życzyłam. Wydaje mi się, że naprawdę jestem gotowa na nowe.

 

Lato!

To był świetny tydzień. Męczący, intensywny, ale świetny. Udany. Pierwszy dzień lata uwieńczyłam obronieniem pracy magisterskiej, a także coraz bardziej jestem przekonana co do tego, co chciałabym robić w życiu – zawodowo. Bardzo nie chcę rozpisywać się już teraz odnośnie moich zamiarów (krzyżuję palce!), ale myślę, że we właściwym czasie się z nich na moim blogu zwierzę. Myślę, że potrzebuję teraz chwili oddechu i uważnego przyglądania się temu, co podrzuca mi los (traktuję to jako wskazówki).

Chcę mieć troszkę więcej czasu dla siebie i swoich „małych rzeczy”. Pisałam ostatnio, że potrzebuję dawki kreatywności oraz zorganizowania i dostarczam ją sobie poprzez… Bullet Journal (jeżeli nie wiesz co to, zajrzyj na stronę Ryder Caroll). Tak, tak – zaczęłam prowadzić własne BuJo. Zdecydowałam się i… już nie żałuję! Zauważyłam, że o wiele łatwiej idzie mi z przyswojeniem kilku nawyków, na przykład regularnego spożywania posiłków (szczególnie śniadania) i całkiem sporo miałam w tym tygodniu ruchu, w ogóle nie zaniedbałam regularnych spacerów. Dla mnie to również ogromny krok w ogóle w kwestii planowania dni: spotkań, ważnych rzeczy do zrobienia, a nawet organizowania się z rzeczami związanymi z blogiem i projektami pobocznymi. Co więcej, ćwiczę kaligrafię (osobiście nie mam zbyt ładnego pisma) i rysunek. Myślę, że kilka kartek pokażę w przyszłym miesiącu na Karmins. Mój BuJo na początku tego tygodnia wyglądał tak:

 

 

Plany na lato? Trudno powiedzieć. Wydaje mi się, że na wakacje, w pełnym tego słowa znaczeniu, jeszcze sobie zapracuję… Na razie, właśnie: praca, działanie i realizowanie się w kilku kategoriach, które są dla mnie naprawdę ważne.

 

Sposoby na relaks

Właśnie. Przynajmniej do końca lipca łapię ile wlezie z wolnego, a odpoczywam sobie na różne sposoby. Wreszcie mogę sobie spokojnie usiąść do kilku gier, które zamierzałam od dawna ograć (wczoraj z M. kupiliśmy sobie na wyprzedaży Steam Overcooked – genialna giera, dawno nie miałam tyle radochy grając z moim ukochanym na jednej klawiaturze!), no i wybrać się na kilka wydarzeń w Poznaniu, na przykład na jutrzejsze Towarzyskie Targi Sztuki w ramach Nocnego Targu Towarzyskiego. Polubiłam również długie, piesze spacery – i chociaż jeden z przystanków na mojej ulubionej drodze spacerowicza mieści się w McDonalds, to sobie porcji lodów nie odmawiam (w końcu kurczę, przydałoby mi się nabrać jeszcze kilka kilogramów).

 

W tym tygodniu na blogu:

Motywy WordPress – wszystko, co warto o nich wiedzieć, czyli gdzie kupować i jak wybierać – napisałam całkiem obszerny poradnik dotyczący wyboru motywu WordPressa na swojego bloga. Podobne treści będą się pojawiały na Karmins raz na jakiś czas, chociaż zastanawiam się nad regularną serią – jeszcze zobaczę!

Czy warto studiować? Moja historia studiowania – Kulturoznawstwo oraz Media Interaktywne i Widowiska – w tym wpisie podzieliłam się tym, co robiłam przez ostatnie 5 lat studiów – i jakie w ogóle mam podejście do studiowania. Bardzo chętnie o studiach i studiowaniu porozmawiam w komentarzach!

 



 

Życzę Ci udanego weekendu oraz spokojnego, ostatniego tygodnia czerwca. Jeżeli masz plany urlopowe – słodkiego wypoczynku! W komentarzu koniecznie napisz, jakie są Twoje najlepsze sposoby na letni relaks i pozostaw także link do swojego ulubionego postu z ostatniego tygodnia – chętnie Cię odwiedzę.