Otwarty Market Jeżyce – fotorelacja – 4.06.2016

Opublikowane

Otwarty Market Jeżyce to jedna z tych poznańskich inicjatyw, promująca polskie marki. Na dodatek – cykliczna.

Większość blogerów skierowało się dziś do Starego Browaru na Blog Conference Poznań (może w przyszłym roku tam zagoszczę), ja z kolei wpadłam na chwilę z M. zobaczyć co się dzieje na Jeżycach, byliśmy na zakupach i potem wróciliśmy do domu z pomysłem na obiad (hamburgery domowej roboty!). Plan był prosty i konkretny.

Zapytasz: czego tak w upalny dzień można szukać na Jeżycach? Zwykle unika się skwaru, hałasu i tłumu, przewijającego się, tymi wąskimi uliczkami. Postanowiłam jednak sprawdzić, jak wygląda Otwarty Market Jeżyce (tym razem na terenie zabytkowego kompleksu szkół przy ulicy Słowackiego 58/60), ponieważ nigdy wcześniej nie brałam w tym wydarzeniu udziału. Straganików z meblami nie było wcale, tych z dodatkami do domu tylko trochę (były plakaty, zdjęcia, poduszki, trochę ceramiki, drewniane literki i deski, chyba, że coś umknęło mojej uwadze), zdecydowanie dominowały ciuchy. Poza tym, tzw. Strefy nie zostały w ogóle oznaczone (brakowało mi uloteczek z mapką, chociażby na pamiątkę!), a szkoda, bo tak niespecjalnie na początku wiedziałam, w którą stronę podążyć, szukając rzeczy będących w kręgu moich zainteresowań. Dopiero potem wyklarowały mi się poszczególne przestrzenie wydarzenia. Czuję się trochę zawiedziona, bo wróciłam z niczym, a miałam nadzieję upolować coś Okazjonalnie. Dlatego też postaram się tam zawitać także i przy kolejnej okazji!

Otwarty Market Jeżyce to bardzo pozytywna i pożyteczna inicjatywa. Szczególnie małe, lokalne i bardzo wyjątkowe marki, dopiero co rozwijające się, mają okazję pokazania się szerszej publiczności za przysłowiowe „grosze”. Według formularza, jaki trzeba wypełnić o ile chce się być wystawcą (i wg tego, w jakiej strefie chce się wystawiać), ceny są następujące:

1m² = 1m x 1m koszt stanowiska 10 zł
3m² = 2m x 1,5m koszt stanowiska 25 zł
5m² = 2,5m x 2m koszt stanowiska 35 zł

 

Wstęp dla przechodnia jest naturalnie za free.

 

WP_20160604_11_00_21_Pro

 

Pola Augustynowicz sprzedawała swoje grafiki i ilustracje. Kolorowe, komiksowe, nie tylko nadające się do pokoików dziecięcych. W głębi widać stoiska z ciuszkami.

 

WP_20160604_11_02_25_Pro

 

Na targu byliśmy przed południem, więc grzało, że ho-ho – nikt nie odważył się skorzystać przy takim słońcu z leżaczków!

 

WP_20160604_11_03_42_Pro

 

Na tym zdjęciu (a zdjęć znowu dużo nie robiłam, bo komu chce się nosić lustrzankę w takie gorąco! nawet M. nie miał ochoty jej za mnie nosić, chociaż zwykle nosi, hehe) widać także jedną z kilku budek z jedzeniem i piciem – kto opadał z sił, miał miejsce pod ręką, przy którym mógł szybko odnowić (jak mówią gracze komputerowi) manę.

 

WP_20160604_11_03_51_Pro

 

A tu Ada Strzelczyk ze swoimi dziełami. Aby przyjrzeć się jej twórczości, wpadnij na jej stronę internetową.

 

WP_20160604_11_04_23_Pro

 

Wood For Food, o którym wspomniałam, a teraz wspomnę poza nawiasem. Oto drewniane rękodzieło, które przyda się nie tylko w kuchni! W ofercie głównie deski, napisy, literki.

Obok stanowisko Takie Tam, pracowni ceramicznej. W ofercie mają śliczne wazony, talerze i misy.

 

Pełną listę wystawców znajdziesz na Facebooku Otwartego Marketu Jeżyce.

 

Podsumowując:

/ + / świetna inicjatywa, promująca rozwijające się marki

/ + / wydarzenie, które przyczynia się rewitalizacji Jeżyc

/ + / niska cena za miejsce jako wystawca

/ + / budki z jedzeniem i piciem

/ – / zdecydowanie przeważające stoiska z ciuchami (ale to minus szczególnie dla mnie)

/ – / kiepsko wyznaczone Strefy (Strefa pchli targ, Strefa artystów i młodych marek i Strefa używanych ciuchów, to wszystko zlewało mi się w jedną Strefę, po prostu czułam się z M. tam trochę zagubiona)

  • Biała Sowa

    Można pobuszować 🙂