Moje ulubione miejsca w Poznaniu (na śniadanie, kawę, przerwę na uczelni i spotkanie) – edycja 2016

Opublikowane

O moich ulubionych miejscach w Poznaniu na pewno będę mówić jeszcze nie raz, także bardziej dokładnie w tematyce wnętrzarskiej. Wrzesień uwieńczę jednak krótkim podsumowaniem – poniżej znajdziesz kilka ciepłych słów o lokalach, do których uwielbiam wracać i nie tylko ich wystrój robi swoje.

 

Alternativa Club – na popołudniowe spotkania i wydarzenia kulturalne

(Św. Marcin 80/82, Poznań)

Miejsce (w podziemiach Zamku) odkryłam za czasów, kiedy potrzebowałam odpowiedniego klubu, w którym mogłabym poprowadzić spotkania dla graczy i pracowników branży gier Pog(R)adajmy (wydarzenia te organizowałam do czerwca 2016). To, co lubię w Alternativie, to przemili właściciele i obsługa, czekolada, drobne przekąski i możliwość zakupu piwa kraftowego – wszystko to w jednym miejscu. Poza tym, wnętrze jest bardzo klimatyczne, można je bardzo łatwo dostosować na potrzeby przeróżnych wydarzeń. Koncert? Żaden problem! Prezentacje i rozmowy o grach? Miejsce idealne! Za każdym razem, kiedy ktoś proponuje mi ważne spotkanie wieczorem i nie wie jakie miejsce wybrać – proponuję Alternativę.

 

dsc_8695kol

fot. Maciej Krajewski • Łazęga poznańska

 

dsc_8730kol

fot. Maciej Krajewski • Łazęga poznańska

 

Bo. Poznań – na przerwę między zajęciami na uczelni

(Kościuszki 84, Poznań)

O Bo. Poznań pisałam jakiś czas temu na blogu, więc dużo się rozpisywać nie będę. Nie raz uratowano mi tu mój burczący brzuszek (bułka z hummusem – mniam!) i zaspakajało chętkę na kawę albo zieloną herbatę (powalająco pachnącą i powalająco smakującą). Kocham wystrój Bo., jego przytulność, to że pomimo tego, iż do lokalu wchodzi się po schodach w dół, to jest jasno i przyjemnie, a na parapetach stoją zielone roślinki. WI-FI działa tu super, bardzo mi się przydało, kiedy z ekipą projektową (w ubiegłym semestrze) potrzebowałam szybko dokończyć istotną rzecz, a uczelniany net w Maiusie szwankował. W Bo. można także poczytać różne ulotki i gazetki o kulturze – więc siedzę, relaksuję się. Miły dodatek do ich pysznej latte.

 

bopoznan1

fot. Paulina J. Rutkowska • Karmins

 

Tostownia – na niezłą wyżerkę, kiedy dopada mnie Ogromy Głód albo kiedy nie zdążę zrobić sobie rano śniadania

(Fredry 2, Poznań)

Podają tu prawdopodobnie najlepszą w mieście jajecznicę i tosty, na dodatek od rana do wieczora. W ofercie także inne pyszne rzeczy, po których będziesz czuć się lekko i na pewno nie zamulą Cię na resztę dnia, a wręcz przeciwnie – dodadzą energii i chęci do życia. Otworzyli się na Fredry dość niedawno (jest jeszcze starsza siostra Tostowni, Tostowina na Garbarach), a wpadłam do nich z M. na śniadanie, bo mieliśmy pewnego poranka masę spraw do załatwienia na mieście i potrzebowaliśmy paliwa. Ostatnio chciałam wpaść do lokalu w większym gronie, lecz stety-niestety coraz częściej bywa tak, że bez rezerwacji ani rusz. Ale nie ma czemu się dziwić – po prostu gotują wybornie!

 

tostownia1

fot. Paulina J. Rutkowska • Karmins

 

Alternative, Bo oraz Tostownię uwielbiam za to, że – po pierwsze – są zawsze w moim zasięgu, a – po drugie – doceniam to, jaki tworzą klimat. Mają też bardzo dobre podejście do klienta i z obsługą nietrudno się zaprzyjaźnić.

Jeżeli i Ty masz swoje ulubione miejsca w Poznaniu – albo i w innym mieście, które możesz polecić – koniecznie daj znać w komentarzu!

  • Mam sentyment do tego miasta! Moja przyjaciółka tam mieszkała i do dziś wspominam te fantastyczne wędrówki po mieście i po urokliwych knajpkach. Pozdrawiam Karolona

    • Lubię Poznań. Czuję się tu bezpiecznie, poza tym wszędzie mi blisko. Rzadko kiedy też (na szczęście!) mam po co narzekać na komunikację miejską – jest ok. A ostatnio fajne miejscówki wyrastają jak grzyby po deszczu… cóż, w końcu jesień! 😀

  • Ciekawie przedstawione miejsca. Chciałabym kiedyś odwiedzić Poznań. Ciekawy wpis. 🙂

  • Wstyd się przyznać, ale nigdy nie byłam w Poznaniu 😛 Wydaje się, że to bardzo przyjazne miasto i warto się tam wybrać. Jeśli tylko będę miała okazję to wpadam! 🙂

  • No proszę, mieszkam w Poznaniu, a w żadnym z tych trzech miejsc nie byłam. Choć o Tostowni słyszałam. Ale muszę przyznać, że im dłużej tu mieszkam, tym mniej mi się to miasto podoba. A Ty za co je lubisz? Pozdrawiam 😉

    • Dużo parków, zieleni i placów zabaw… 🙂
      No i oczywiście – sporo fajnych miejscówek!

      • No tak, place zabaw – wszystko już rozumiem 😉

        • Fajnie być naocznym świadkiem tego, że dzieciaki wciąż potrafią bawić się nie tylko przed kompem albo w czterech kątach:)

          • Patrz, a ja pomyślałam o czymś zupełnie innym! Po prostu sama czasem lubię się tam pobawić 😀

          • Kurczę, ja nie mam odwagi XD

          • Masz odwagę się do tego przyznać publicznie, to znajdziesz odwagę, żeby się pohuśtać 😀

  • Ja również jestem z Poznania i przyznam szczerze, że dwóch miejsc nie znałam, chociaż przechodzę tamtędy dosyć często. Z chęcią się wybiorę do wszystkich trzech miejsc. 🙂

  • Ja też z Poznania, ale w żadnym miejscu nie byłam (a słyszałam tylko o jednym).

  • Ewelina K

    Nie byłam w tych miejscach, jak studiowałam to chodziliśmy na stary rynek.

  • Mój Poznań kochany <3 Alternativa Club – tu zajrzę, sama uwielbiam SPOT

  • Dziękuję za polecenia. Nie byłam jeszcze w tych miejscach. Podobają mi się te miejsca przy barze w Alternativii.